piątek, 3 marca 2017

Pytanie


Padło śmiertelne pytanie
O strach który ona w sobie nosi
Przychodzi o nic nie proszona
Chwyta w swoje ramiona
Dusi przytrzymując w dłoni oddech

Swoim pocałunkiem zabiera duszę
Porzuca wiotkie ciało
Które do ziemi się przytuli
Naznaczona płyta z metryką
Narodzin i śmierci z płomieniem

Tli się życie moje w blasku świecy
Powietrze jest jego pokarmem
Żywiołem nie jestem nieposkromionym
Tylko zwykłym szarym obłokiem

Czy się boję jej odwiedzin
Pytanie pozostawię bez odpowiedzi
Zanim to się stanie
Żyję tak jak by ta chwila
Nigdy nie miała nadejść

Oszukuję czas i przeznaczenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz