niedziela, 26 marca 2017

Ducha stan


po głowie duch się tucze
biję się wazonem w czoło
zachodzi myśl w poprzek
mąką sypie sobie w oczy
na języku parchy skrobie

stare wyliniałe koty
z kurzu do uszu upycha
nie straszny w swoje okazałości
muchy paluchem zabija

wciąga smród ze starych skarpet
będzie miała afrodyzjak na pannę
trupim jadem spryskał klatkę
czyha w kącie na ofiarę

idzie dziewka młoda w halce
gorsetem dusi sobie talię
pantalony zwisają jej do kolon
potknęła się na drewnianej podłodze
o wystającą drzazgę

wpadła w urokliwa zasadzkę
nićmi pajęczymi opleciona
teraz będzie jego żoną
na kobiercu razem
przysięgali sobie dozgonność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz