wtorek, 7 lutego 2017

Do rosołu

Widziałam dzisiaj pomidora
Na sklepowej półce kogoś wołał
Odwróciła się pietruszka
Wrzeszcząc że boli ją nóżka
Zaczerwienił się ze złości
Kogo to obchodzi
Oburzona położyła się obok pora

Moja droga do rosołu
Brakuje jeszcze selera
Jego połowy już nie ma
Wycedziła z natki blada pietruszka

A na to marchewka
Jeszcze ja jestem
wam do kompletu potrzebna

Pomidor zerka no tą komitywę
Macie pecha bo kucharka
Już do was idzie
Moja kochana włoszczyzno






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz