środa, 18 stycznia 2017

Fragment z notatnika

Dotknęła go lekko opuszkami palców.

Nie otwieraj mnie- zaskrzeczał notatnik.

Zajrzała pod okładkę, która była lekko zagięta i odsłoniła kawałek marginesu.

Dlaczego? Spytała, zaskoczona.

Lepiej nie zadawaj pytań.

Stało się coś o czym nie wiedziała. Zostawiła go na biurku w dobrym towarzystwie.
Taki mały odpoczynek, chwila wytchnienia. Gumka i ołówek i cała reszta przyborów, to przecież sama przyjemność. Wszyscy na swój sposób oryginalni. Każde z nich inne ma umiejętności. Szczególnie te szalone z kolorowymi rysikami- hipiski.
Nie chcesz mnie dzisiaj widzieć? Czuję się z tym dziwnie. Myślałam, że możemy powierzyć sobie wszystkie tajemnice. A ty zamykasz się na mnie.
Pióro czekało zanurzone w tuszu. Gotowe do łaskotania tych białych powierzchni. Zamarło w bezruchu przyglądając się tej całej sytuacji. Tusz wypuścił kilka bąbelków powietrza, coś chciał powiedzieć, ale mu nie wyszło.
Słowa ukoją Twoją następną pustą stronę. Pozwól mi cię pocieszyć. 
Zamknął się bardziej w sobie- dociskając kartki bliżej do siebie.
Wstydzę się. Szeptem powiedział szeleszcząc o krawędzie tekturowej okładki.
Znowu w przypływie emocji napisała ci coś, czego teraz możesz zmieścić na swoich kraciastych stronach?
Tak i nie pytaj więcej, bo litery w tym chaosie dostały niezłego amoku.
Zapadła przez chwilę cisza. Kałamarz burknął coś pod nosem.
Notatnik uniósł kilkanaście kartek i wypuścił powietrze.

Wzdychasz ciężko, no ja też bym nie chciała, żeby ona znowu to zrobiła. No ale wiesz, jak z tymi kredkami bywa. Lubią kolorować i opowiadać bajki i to całkiem dobre. Mają przy tym skłonności do przesady.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz