poniedziałek, 23 stycznia 2017

Miłość do sztuki

Postać płasko odciśnięta a raczej wtarta w papier. Nie miła twarzy, grube kreski poprzecinały jej rysy w każdy, możliwy sposób.
Mocny nacisk węgla wdrapywał się w grubą gramaturę dużego arkuszu papieru.
Roztarty nos, czoło, oczy, usta. Za tymi ciemnymi plamami był kiedyś człowiek.
Co po nim zostało? Wielka niewiadoma - Kim był? Co robił? Jak żył?

Siedzę na krześle a ona mnie szkicuje. Skupiona za sztalugą wychyla się zza kartonowej płaszczyzny, na której zdecydowanymi ruchami kreśli moją historię.
Przetarła sobie czoło brudną ręka od czarnej pasteli. Odgarniając włosy teraz wygląda zabawnie. Może ona czyści kominek.
Ha, ha, ha, ha
Śmieje się we własnym wnętrzu, nie zdradzając uśmiechu. Musze się powstrzymać. Jest taka skupiona i spogląda na mnie, trochę nieobecna. Wyciąga przed siebie wyprostowane ramię. Zaznaczając palcem  na ołówku odległości mrużąc przy tym oczy. Zdejmuje ze mnie każdy centymetr, odcinek kształty mojej postaci. Gdyby mogła zdarłaby, też skórę dotykając mięśni. Później odkryłaby anatomiczną cześć czaszki i szkieletu.
Tylko krew, była jej potrzebna. Nie mogła sobie pozwolić na jej upuszczenie. Chociaż jednej kropli. Tętniąca w żyłach czerwona płynna natleniona ciecz. Nadawała porcelanowej skórze odcienie życia. Pośmiertne opady, to nie wiej stylu. Paskudne plamy, żaden puder nie przykryje. Nie jestem manekinem, chociaż trochę go przypominam. Mrugam powiekami, ale w sumie jestem nieruchoma.
Wolę nie myśleć, to tylko sztuka.
Jest taka spokojną i subtelna kobietą w całej okazałości.
Przekłada mnie powoli na dwuwymiarową płaszczyznę, otwierając szerzej oczy. Wyłaniam się z tej powierzchni, ożywam.
Coś poprawia delikatnie, żeby mnie nie oszpecić. Będę jej życiowy dziełem do czasu, aż nie popełni pierwszego błędu. Później stanie się to, co robi za każdym razem kiedy...

Byłam poważnym tematem, teraz leżę dwa metry pod ziemią. Moja historia pochowana jest ze mną a na papierze jest tylko cień i jej odciśnięte palce.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz