niedziela, 25 grudnia 2016

Świąteczny poranek


Obudziłam się rano z sianem na głowie.
Myśli zamiast płynąć to się łamią i uginają.
Rozglądam się po pokoju, zamiast łóżka mam zimną posadzkę.
Osiołek stoi tyłem do mnie, machając ogonem. Na sobie mam tylko białą długą koszulę. Owca zabeczała mi do ucha bee, bee, bee.
Nie wiem o co chodzi? Jestem w stajni. Krowa przeżuwa kręcąc mordą. Nikogo więcej nie ma. Podnoszę się zziębnięta, bo siano zjadły z mojego posłania zwierzęta. Gdzie gwiazdkowy klimat? Chciałam tylko podzielić się opłatkiem z mówiącymi zwierzętami. Zamiast tego wylądowałam, razem z nimi pomiędzy żłobami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz