poniedziałek, 14 listopada 2016

Srebrny

Srebrny wyjątkowy, ogromny,
Talerz zbliża się do ziemi.
Wypatruje go na niebie.
Przysłonił go parawan z chmur.
Wyobrażam go sobie.
Jest na wyciągnięcie ręki.
Dotykam go i czuje zimno.
Nie mogę go zabrać jest zbyt ciężki.
Kratery są chropowate i ostre.
Twarz która go kiedyś przypominała
Znika pod moimi palcami, zamyka oczy.
To nie kula bilardowa, a jedna okrągły.
Swoją ciemną niedostępną stroną.
Nie odwróci się do mnie.
Świeci odbitym srebrzystym blaskiem.
Księżyc odgrywa swoją role.
W galaktyce gwiazd i planet.
Nie ma zamkniętej przestrzeni.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz