niedziela, 6 listopada 2016

Pusta kartka

Piszę i milczę.
Przewracam kartkę na druga stronę i płacze.
Zniknęły zapisane litery.
Zagubiona wskakuję do środka.
Chcę wypełnić tą pustkę
Tonę w białej przestrzeni.
Nie mam już ograniczeń ani linii.
To już koniec
Znikam zlewając się z tą wolną przestrzenią.
Ona mnie pochłania w całości.
Na nic już nie liczę.
Zatraciłam się w marzeniach o lepszym bycie.
Zgasnę, ale zanim to się stanie.
Drobne cząsteczki zabłysną za śmierci orszakiem.
Gołym okiem tego nie zobaczysz.
Magia umierania jest niewidzialna.
Tajemnicza niebieska poświata.
Zapali się ostatni raz .
Pozostanie po mnie tylko.
Biała pusta kartka.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz