środa, 23 listopada 2016

Bunt w ocenie

Oceniają, wnioskują, analizują.
Wszystko z książek, nie z życia.
Mają spaczony pogląd w sztuce.
W ramy zamykają jednostki.
Nie widzą uśmiech, łez, radości,
Smutku ani troski codzienności.
Słowa bardziej lub mniej utkane,
W pajęczynie wyobraźni.
Wystarczy ją lekko dotknąć.
Znika przyklejając się do palców.
Jak łatka do dziurawych spodni.
Zmiana wyrazu twarzy, grymas,
Zastyga albo gwałtownie się zmienia.
Nie szufladkuje się sztuki.
Ona musi być wolna,
Bo jest jedyna w swoim rodzaju.
Twórczość umiera wraz z nią
Sposób wyrażania zanika.
Ważenie każdego słowa,
Na niewidzialnych szalkach.
Absurdalne jest takie podejście.
Wnioski i schematy dla tych,
Co poprzez dzieło chcą zobaczyć artystę.


 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz