sobota, 1 października 2016

Żuczek

Do czego to podobne.
Przylatuje i siada, na zapisanej kartce.
Rozgląda się uważnie, czyta litery.
Chop na margines, bo zastało tam jeszcze miejsce.
Żuczek zachwycony, śledzi słowo za słowem.
Czyta tekst, od początku do końca.
Otworzył skrzydełka i pomachał nimi chwilę.
Spoglądam na wers, przy którym stoi.
Już wiem przeczytał o miłości.
Przytakuj, masz rację trudno, to wyrazić słowami.
Zawiązany język na supeł, w końcu się rozwiązał.
Słowo za słowem i powstało kilka tekstów.
Taki skromny, w tej dziedzinie mój dorobek.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz