niedziela, 9 października 2016

Zając


Głodna noc kolorów.
Wchłaniała, go swoją czernią.
Pożywiała się jego liśćmi i korą.
Mały klon, otaczał się wiatrem.
Rzucał jej liście na trawę.
Zające jadły w świetle lamp kolację.
Zimno, zagęszczało zdarzenie.
Księżyc, nie potrafił wydobyć cienie.
Pochmurne niebo.
Skropiło całość zimną poświatą.
Przenikliwe chwile, pobudziły wyobraźnię.
Skulona, zamieniła się w zająca.
Skamieniała w jednej chwili.
Zastygła i tak już została.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz