poniedziałek, 3 października 2016

Koty-nie dla wrażliwych.


Wrażliwi nie czytajcie.

Szybko chcę go zobaczyć.
Skradam się tak jak on, tylko moje buty są twarde.
Nie tak jak jego cudowne bezszelestne łapy.
Wystaje jego ogon zawinięty w górę.
Wymachuje nim niespokojnie.
Koteczku uroczy, pokaż twoje oczy, czy są zielone.
Odwraca się życzenie, ale brakuje mu jednego oka.
Moje otworzyłam szeroko, z niedowierzaniem.
Jak tak można?
Kto ci to zrobił?
Odwrócił się w stronę płotu.
Nie odpowiedział, kto mu zabrał to cenne narzędzie.
Odbierając świat w połowie, pozostawiając pusty oczodół.
Może to tylko przypadek, choroba, tak to sobie tłumaczę.
Idę dalej jest następny, taki ładny puchaty i też bez oka.
Matko jedyna! Co to za ulica, kotów bez oczu.
Kiedy myślałam naiwnie, że to już koniec, pojawił się trzeci.
Zaczęłam biec coraz szybciej, nie mogłam znieść tego widoku.
One nie mogły zrobić sobie tego nawzajem.
To zrobił ktoś. Ktoś jak się okazało- Podaje się za człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz