czwartek, 27 października 2016

Głupawka


Smok, który gruby był jak bąk.
Leżał na plecach, cały się trząsł.
Połknął rycerza z mieczem i zbroją.
Teraz jęczy, bo wnętrzności go bolą.
Zionie parą zamiast ogniem.
Bąbelki wylatują drugą stroną.
Metal zaczyna korodować.
Boli go od tego głowa.
Łapy opadają, już rady drapać nie daje.
Rozpalone brzuszysko od kwasu.
Pękło i narobiło dużo hałasu.
Rycerz musiał być nieświeży.
Udało mu się przeżyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz