wtorek, 25 października 2016

Spotkanie


Było ciemno za szklanym szybami w półmroku uwięzione były zwierzęta.W oddali z głośników wydobywała się muzyka przypominająca dźwięki grającej szarańczy skrzydłami.
Nie lubiła ciemności, nie była sam. Dużo ludzi przechodziło wzdłuż tych żywych zwierzęcych modeli. Z czerwoną wiązką światła było coś ciekawego.
W miseczce na ziemi odbijało się, to co pomieszczeniu oddawało mroczną i czujną atmosferę.
Podeszła tak blisko, ze prawie czubkiem nosa dotykała niewidzialnej bezbarwnej powierzchni.
Widziała go siedział z rozłożonymi skrzydłami. Spijał z naczynia z naczynia purpurową ciecz.
Dotknęła na wysokości twarzy niewidzialnej poświaty.
Spojrzał na nią i pokazał kły.
Był przerażający tym bardziej skupiła na nim uwagę.
Taki skrzydlaty mały potwór,żywiący się krwią w małym ciele.
Wyobrażała sobie go na polowaniu. Wbijał swoje ostro zakończone zębiska w ofiarę kiedy znowu odruchowo uderzyła palcami w to samo miejsce.
Sekundy wystarczyły, żeby rzucił się na jej policzek. Przysłaniając wszystko co widzi na około skrzydłami i z wystającymi kłami dotknąć jej ust.Wyrwał ją z zamyślenia. Odskoczyła gwałtownie od niego krzycząc przeraźliwie, broniąc się przed atakiem wymachując rekami przed sobą.
Zanim się zorientował co się dzieje, wszyscy patrzyli na nią w bezruchu.
To było bliskie spotkanie z nietoperzem Wampirem.
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz