czwartek, 29 września 2016

Uśmiech


Uśmiech, który nic nie kosztuje.
To on sam szczery, wywołuje falę dobrych uczuć.
Pozwala zrelaksować się mięśniom twarzy, rozluźnia mięśnie ciała, wyzwala w umyśle endorfiny.
Dlaczego to lekarstwo, które łykać może bez ograniczeń tak rzadko spożywamy ?
Tak mało uśmiechu, smutek ma pole do popisu.
Radość przytłoczona codziennością ma związane ręce.
Nogi poplątane, próbuje się wyrwać z kamiennej twarzy.
Smutne oczy, one są takie matowe.
Gdzie ten błysk w oku, która zachęca do kontaktu z innymi ludźmi.
Wszyscy tęskną za radością, życzliwością, ale są przeciągnięci ładunkiem złych informacji, podawanymi na talerzu jak pigułki nienawiści, zła, cierpienia i beznadziei.
Przychodzi zmęczenie społeczne. Ciągła walka z rządem i nierządem, narzekamy na pogodę. Wszystko zaczyna być bez znaczenia, czy pada deszcz? Czy świeci słońce? Marazm zasiany jak chwasty w społeczeństwo się wrasta. Zarażajmy się entuzjazmem, albo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz