środa, 21 września 2016

Marchewka EKO


Ta marchewka bez napisu EKO
Wzbudza oburzenie, co to ma być!
Nawet nie może być wolna od chemii.
Faszerowana, przekarmiane, zmuszane do dojrzewania.
Żeby zdążyły urosnąć, takie doskonałe.
Bez ,,zębów,, robaka, tylko jej spróbuje, to niestety pada.
 Zachwycony ostatnim kąskiem w żuwaczkach.
Chwytam tą ekologiczną pomarańczową. 
Widzę, nakarmiła już nie jednego głodnego biedaka. 
Nie zjadły jej do końca.
Podzielą się ze mną tym smacznym zdrowym kąskiem.
Teraz wiem, że przyroda nie jest zachłanna.
Ona dzieli tak, żeby dla wszystkich starczyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz