czwartek, 18 sierpnia 2016

Sukces

Kto Cie ma zrozumieć, kiedy nie rozumieją weny i targającej nią duszy. Człowiek jest kruchy, uzdolnienie to przekleństwo. Rozsypuje wiarę w siebie w drobny mak. Ciężko jest się pozbierać, sukces dla jednych, nie koniecznie jest sukcesem dla siebie samego. Ciągły wyzwania weny męczą i dręczą. Podnosi ciągle poprzeczkę-krzyczy skacz wyżej i wyżej! Nie spoczniesz na laurach, ja Ci to zapewnię. Dyscyplina artystyczna, dla umysłu to ciągłe ćwiczenia. Wena z gwizdkiem na szyi komendy przesyła, dla oka patrz uważnie, skup się bardziej. Co znowu z tą ręką, jak prowadzisz ten pędzel? Popraw trochę chmury na malowanym obrazie, daj więcej białej farby. Do mety daleka droga, warto jednak z pucharu sukcesu wypić, chociaż jednego łyka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz