niedziela, 17 lipca 2016

Stary zegarek

Niewielkich rozmiarów w czerwonym etui jeździł po świecie, do kieszenie się tulił. Pudełko się otwierało i zegarka tryby nakręcało. Budzik miał głośny jak dzwon, żeby budzić na końcu podróży. Teraz już nie jeździ, ale miał by na pewno do przekazania wiele opowieści. W swoich wskazówkach czasowych by zmieścił. Nakręcany tempem sekundowym, tyka i miło sobie wspomina, stare czasy nie jednej pociągiem trasy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz