środa, 20 lipca 2016

Przysięga

Przysięgam nigdy nie kłamać, pod żadnym pozorem nie złamię zasad. Pod groźbą skończenia w rynsztoku plugastwa. Żelazne zasady, trzymają prawo do kłamstwa, pomiędzy skazanych aktami. Uwięzieni siedzą i cierpią na brak światła. Duszą się w ciasnych pomieszczeniach cel. Jeden co im pozostało, to łańcuchy wydające, brzęczący, metaliczny dźwięk. Z czasem zarosną brudem, będą po nich chodzić robaki, ciała białe i wychudzone zaczną straszyć. Światło od lampy naftowej ukarze, bezzębnych parchatych starców, czekających na swój koniec. O skazanych za kłamstwo nikt nie zapomni, będą o nich pamiętać. Obraz rozpaczy, z ust do ust przekazywać sobie nie przestaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz