poniedziałek, 4 lipca 2016

Prześladowca

Prześladowca.
Spojrzałam za siebie, szedł za mną. Próbowałam go zgubić, zaczęłam biec, ale mnie dogonił. Co za drań, deptał mi po piętach. Upomniałam go, że to boli, a on nic nie powiedział. Schowałam się za drzewem. Chcę być sam, odczep się! Zasłonił mi rękami oczy i powiedział-już mnie nie ma .To był mój cień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz