czwartek, 28 lipca 2016

Pożegnanie

Sklejona mocnym klejem, zaczęła się otwierać. Powoli pojawiły się pęknięcia, drobne, niezauważalne, maleńkie szczeliny. Odsłoniła się postać, z pozoru odporna na wszelkie empatii uwagi. Nieczuła, zastygnięta emocjonalnie, mocno związana klejem. Pękła do końca i się otworzyła, z ciała wyleciały ogromne słone łzy. Przez maleńkie kanaliki oczu, wylewały się potoki mokrej bezbarwnej cieczy. Odsłoniła się kurtyna, pod powiekami widać w oczach smutek, który się z niej wydziera. Rozpływają się silne spoiwa kleju. Płacze i nie może tego powstrzymać. Radość biegnie jej na ratunek, obraca w żart sytuację. Pożegna się z nimi, zabierze ze sobą przyjaźń. Chwile przeżyte razem, skrupulatnie poukłada w szufladach. Przygarnie do siebie dobre uczucia i odejdzie w nieznane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz