czwartek, 21 lipca 2016

O sobie

Chodzimy z synem i szukamy, ciekawych momentów z udziałem owadów. Kupił sobie ostatnio książkę o robalach. Po zrobieniu zdjęć, jesteśmy bardzo zadowoleni, że mamy te ulotne niepowtarzalne chwile, zapisane na karcie pamięci aparatu. Zastanawiałam się, czy gdybym ja z nim nie chodziła na działkę, pokazywała coś w trawie. Czy też by się interesował, robakami i nie tylko. Czyta mi różne informacje z książki i ja też pogłębiam wiedzę, na ten temat. Zajmuje to sporo czasu, ale jest ciekawie i odkrywczo.

Dodam jeszcze, że opiekuje się znalezionymi owadami w domu. Dokarmia je tym co jedzą, ostatnio Kowale jadły poziomki. Pozwalam mu na obserwację, ale musi je wypuszczać na wolność. Marzy o Skorku, taki kochany robal. W wczoraj musiałam spacerować bardzo wolno, bo się robaki przewracały, kiedy szliśmy szybciej. Wdrapywały się na ściankę kubeczka po pędzelka z otworkiem, przy szybszym marszu spadały. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz