wtorek, 12 lipca 2016

Ciemność

Za parawanem nocy nic nie widać. Oczy mam szeroko otwarte w miejscu, gdzie jestem nie ma lamp. Panuje zupełna ciemność. Uczucie niepokoju mnie przenika, gdzieś tu ukrywa się lęk. Schował się do szafy, sam się przestraszył. Nawet na jego obecność nie mogę liczyć. Stchórzył w takim trudnym momencie. Pojawia się za zasłony małe światło, może to księżyc? Jest nadzieja, że chociaż on oświetli lekko pokój. Dada mi otuchy, w tym nowy nieznanym miejscu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz