piątek, 29 lipca 2016

Anioł stróż.

Siedzi przy piecu kaflowym i robi z niewidzialnych nici, maleńkie ubranko. Para ze stojącej na stoliku obok herbaty, ukazała końcówkę rękawka. Druty błyszczą przekładając się między sobą, w jego rękach. On się uśmiecha, cieszy się, że może coś dla niej zrobić. W tym maleńkim sweterku, będzie jej ciepło, przytulnie, bezpiecznie, pod jego czujnym okiem- jest aniołem. Jego skrzydła rozwiną się nad nią, białe, ogromne, błyszczące w świetle słońca. Będzie zawsze przy niej blisko, chronić, ostrzegać, uczyć i prowadzić przez życie. Dopóki nie dorośnie, pozna jej świat mały, na pozór banalny, ale niepowtarzalny, jej własny. Nauczy się patrzeć na wszystko, od nowa z perspektywy małego człowieka. Szczęśliwe uśmiechnięte dziecko, napełni jego serce, nieograniczoną radością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz